Zabójstwo mieszkanki Myszęcina w Tatrach - 22-latka z podświebodzińskiej wsi pojechała w Tatry, aby spotkać internetowego Dobrego Ducha, który miał stać się mężczyzną jej życia. Spotkała Pawła, złego ducha. 31 lipca 2003 roku, godzina 7.00. Kasia, 22-letnia dziewczyna z podświebodzińskiej wsi wychodzi w towarzystwie Pawła H. ze schroniska w Dolinie Chocholowskiej. Ruszają ku romantycznemu szałasowi położonymi poza uczęszczanymi szlakami, na trasie wiodącej ku Dolinie Kościeliskiej. Tam kilka dni nocowali. To był deszczowy lipiec.