Znane jest względnie powszechnie istnienie kroniki Szprotawy autorstwa dr Feliksa Matuszkiewicza (Geschichte der Stadt Sprottau) z 1908 r., podobnież ma się rzecz z ręcznie pisaną kronika miasta J.G.Kreis`a z połowy XIX wieku. Więcej kronik dotychczas nie znano.
W 2004 roku zostaje ponownie odkryta kronika spisana w XVIII wieku przez nieznanego szprotawianina. Ma format zeszytu szkolnego, którego kartki wykonane są ze sztywnego starego karbowanego papieru. Zaś na nich anonimowy autor zapisał daty i przyporządkowane im ważne wydarzenia z dziejów miasta. Kronika była do 1945 r. własnością szprotawskiego historyka dr F.Matuszkiewicza, a trafiła do niego w niebywały sposób, o czym pisze na kartkach wpiętych jako wstęp do niniejszej kroniki:
„25 sierpnia 1934 r. szprotawski kupiec Artur Bacusch, zamieszkały pod adresem Rynek 34, właściciel firmy Rűmpler, założonej w 1849 r. przez Theodora Gustawa R., przekazał mi ten zeszyt… Bacusch podzielił się ze mną pewnym spostrzeżeniem. Mianowicie podczas przebudowy frontu domu Bacuscha, kierujący pracami architekt Adolf Wackwitz znalazł owe skrypty w koszu na zakupy pozostawionym na podwórzu. Były doskonale zabezpieczone i leżące pod wieloma rupieciami i gratami, jakie zniesiono przed rozpoczęciem renowacji. Należy przypuszczać, iż wszystkie części pochodziły z domu Theodora Gustawa Rűmplera… Odkryto, iż skrypty stanowiły część spadku pozostawionego przez zmarłego 9 marca 1930 piekarza Otto-na Schmiedchena. Wdowa po nim, mieszkająca przy ul. Kunichenerstrasse 11, Ide Schmiedchen oddała je pani Hildegard von Kassel-Zeisdorf z prośbą, by ta przekazała je mnie. Kucharka pani von Kassel zostawiła kosz z owymi skryptami przez przypadek podczas robienia zakupów u Bacuscha.
Otto Schmiedchen posiadał piekarnię przy ul. Glogauertorstrasse ok. roku 1877. Nie jest już dziś możliwe ustalenie, w jaki sposób rodzina Schmiedchen weszła w posiadanie owych skryptów. Ten zeszyt przedstawia początek kroniki miasta Szprotawy do roku 1548. Wcześniejszy zeszyt zaginął. Możliwe też, że mamy do czynienia jedynie z przepisem kroniki, która już przepadła.
Zeszyt istniał już w czasach szprotawskiego rękawicznika i radcy policyjnego Johanna Gottloba Kreisa (zm. 6 grudnia 1847 r.) i był mu znany, a nawet posłużył mu jako materiał dla spisywanej przez niego kroniki miasta Szprotawy. Sam Kreis powoływał się w swojej kronice na „starą ręcznie pisaną kronikę”, czy to znów na „starą rękę nieznanego kronikarza”.
Zapiski w zeszycie zostały dokonane w 1781 r. (!) i tak jak kronika Kreisa bazowały na innym starszym dziele szprotawskiego Anonima.”
26.09.34 r.
Felix Matuszkiewicz
Notatka Matuszkiewicza brzmi niczym scenariusz filmu przygodowego, jednak nie należy mieć wątpliwości co do rzetelności i wnikliwości jej autora. Wynika z niej, że kronika bazuje na jeszcze innym – starszym dziele.'
Wielu chciałoby wiedzieć, co jeszcze posiadał F.Matuszkiewicz i co się stało z jego osobistymi zbiorami.
Na podstawie:
Maciej Boryna "Anonimowa kronika Szprotawy z XVIII wieku", w "Szprotawa i okolice" 2004.
- Zgłoś naruszenie
- Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować


Komentarze (0)