Grünberg Schles, E. Babrowski - takie napisy noszą na sobie przedwojenne, zielonogórskie studzienki kanalizacyjne (np. w pobliżu Konkatedry p.w. św. Jadwigi przy ul.św.Jadwigi).
Spacerując po zielonogórskiej starówce można „jeszcze” napotkać oryginalne ślady przeszłości.
Przeszłości pozostawionej przez dawnych mieszkańców miasta. Co ciekawe, są to pamiątki o charakterze „międzynarodowym". Na niektórych, zachowanych do dziś kratach studzienek kanalizacyjnych można odczytać słowa: „E.Babrowski" i „Grünberg Schles". Jest to produkt zielonogórskiego zakładu metalurgicznego należącego przed wojną do przybyłego z Polski przemysłowca Babrowskiego.
Da się znaleźć również elementy pochodzące z dawnej huty w Chocianowie (niem. Kotzenau).
Obecnie wraz z pracami przy zmianie nawierzchni starówki wymieniane są też wspomniane przykrywy. Co się z nimi stanie? Czy czeka je los rozbieranych torów kolejki szprotawskiej? Możliwości jest kilka: pozostaną na starówce cennym śladem historii; trafią do muzeum albo ...od razu do pieca...hutniczego.
Źródło: MM-kowicz zielonogórski Krzysztof Gawryluk z serwisu dziennikarstwa obywatelskiego www.mmzielonagora.pl.
- Zgłoś naruszenie
- Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Komentarze (0)