Kamienica przy ul. Żeromskiego 13 w Zielonej Górze - W latach 1866-70 była tu winiarnia. Do wypicia wina zachęcał Wilhelm Ludewig znany również jako piekarz i producent smakowitych pierników. Później kamienicę przejął Emil Pilz. A że podobnie jak Wilhelm zajmował się wypiekiem pieczywa, otworzył on tutaj piekarnię i cukiernię.
Teraz, na parterze, w części budynku mieści się apteka. - Jest tu nie dłużej niż pięć lat - mówi Krystyna Barańska, prowadząca sklep z ubraniami naprzeciwko. Przez 22 lata, widziała zza szyby sklepowej, co przez ten czas działo się naprzeciwko. - Oferowano tam odzież. Dla kobiet i dla dzieci. Sklep nazywał się Merkury - opowiada pani Krystyna i wspomina, że właśnie tam kupiła sobie elegancki, turkusowy płaszczyk.
Obok apteki jest malutki kantor. A do niego spora kolejka. - Mają smykałkę do handlu. Jakoś zawsze tu trafiam - śmieje się Małgorzata Majchrzak. A kasjer walutowy dobrze wie, co ludzi przyciąga - Jesteśmy tu od 13 lat i nic się nie zmienia. Klientów dalej ściąga żądza pieniądza. Pracują za granicą ciężko, więc im się należy - mówi. Wcześniej był tu złotnik. A jeszcze przed nim wejście do budynku.
- Zgłoś naruszenie
- Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Komentarze (0)