Sądów (niem. Sandow) leży w województwie lubuskim, w powiecie słubickim, ok. 4 km na północ od Cybinki. Nad rzeką Pliszką.
Historia
Sądów należał kiedyś do Brandeburgii. Wzmiankowany był w dokumentach już w roku 1249. Przed 1350 r. uzyskał prawa miejskie, a charakter miejski zachował się do XVI w. Nazwa niemiecka wsi to Sandow, a serbska Zandow.
W XVII w. wzniesiony został dwór, rozbudowany w 1734 roku i ponownie około 1830 roku. Po 1945 r. pałac został rozgrabiony i popadł w ruinę. W 1800 roku w Sądowie było 77 domów mieszkalnych, 3 młyny wodne (zostały zniszczone częściowo), papiernia, huta dymarkowa i dwa folwarki. We wsi także była kolej. Istniał też Brauerei Sandow Browar - zamknięty w 1910 r. W Sądowie w latach 70. XIX w. wybijano monety z aluminium - były to pfeningi). W XIX wieku założono park krajobrazowy z grabową aleją.
W 1939 roku mieszkało 955 mieszkańców, a po 2004 roku 390.
W wsi także znajdował się dom sierot poniżej umieszczę historie:
Przedtem w sierocińcu znajdowało się Stowarzyszenia Kobiet z ojczyzną i bez ojczyzny ( nie dokońca nadal nie rozumiem tego znaczenia, ale niedługo się to pewnie wyjaśni).
Dzieci przyjeżdżały z Hamburga do Sądowa. Mieszkańcy miasta Sądów dobrze przyjeli pierwsze dzieci z Hamburga, a potem pomiędzy nimi powstała przyjaźń.
To przez wszyskie działania Anny Marii Tauscher sierociniec powstał, bo jej celem było utworzenie domów dla dzieci bezdomnych.
Kiedy Anna Maria Tauscher była już zagranicą to jej matka opiekowała się dziećmi.
W 1880 w budynku dawnego sierocińca znajdował się szpital dla inwalidów (Siechenhaus).
Chrześcijańskie domy zaczęto budować w 1734 roku, w testamencie pan Fox napisał aby zbudować dla bezdomnych dom i by także prowadziła córka Pipera (Piper zbudował kościół i zamek [dawny pałac]).
Uważano, że dzieci będą tu dobrze wypoczywać i będą uwarzali że Sądów jest mała ojczyzną znajdującą się nad Pliszką.
Wcześniej przed domem dla sierot było Stowarzyszenie Kobiet z ojczyzną i bez ojczyzny.
Pierwszym dyrektorem była Pani Helena (nazwiska nie podano).
Stowarzyszenie zostało utworzone dla kobiet znajomych i dzieci, pieniądze były darowane.
Sądów miał swój budżet darowizn, który przeznaczał dla sierocińca.
Druga część domu wziął w 1926 burmistrz Frankfurtu, a następnie Adalies von Ziethen.
Założycielem była matka Eva Thiele- Winkler.
Anna Stegelmann/ Steck była 5 lat w sierocińcu, 3 starsze rodzeństwo pojechało do krewnych, a Bruno jej brat byli w sierocińcu.
Należała do brata matki Evy. 1926 przybyli wszyscy z Hamburga do słonecznego wnętrza domu.
Wody gruntowe domu sierot przenikały przez ściany, cały czas ściana była mokra.
30 Grudnia 1926 roku, był "Wielki Dzień" przeprowadzki. Cały wagon mieli dla siebie, w pomieszczeniach grali, w innym śpiewali, a oni nie spali.
Konduktorzy cieszyli się przy nas.
Wyjechali z Sądowa o godzinie 10:00, a przyjechali do Kunowic o 12:30 .
Każde dziecko miało swoje łóżko.
Duży zegar nad balkonem wisiał , to było ufundowaniem cesarzowej.
Na ziemi pod dachem była nastawnica i mechanizm w zegarze odpowiadający za wybijanie godziny. Każda półgodzinę było słychać w części wsi.
Duży ogród z wieloma warzywami, krzewy i drzewa owocowe, świnia, kury domowe, wszystko musiało być zadbane.
Hala była poźniej motyczkowana drewnem i warstwami układana, a chodzenie przez dzieci testowane.
Sierociniec był ostatnim domem przy krawędzi wioski, droga kierowała szerzej do Sierska (Sierzig).
w dniach wakacji uczyli sie dużo, ale potem znów szkoła zaczynała się.
Wioskowe dzieci rozumiały źle, a Sądów był dla nich obcy! Dzieci w sierocińcu nosili drewniane chodaki na nogach, a inne dzieci nosili buty w niedziele i na urodziny. Po szkole dzieci musieli wracać do lasu, nie było czasu na przyjaźnie z innymi dziećmi. Chłopcy rąbali drzewo i pomagali w ogródku, dziewczyny miały więcej czasu dla siebie. Co tydzień każdy miał swoją służbę, zajmowali się niemowlakami, kuchnią i domem. Z nudów robiono na drutach pończochy, dziennie robiono od 10 do 15 centymetrów. Dzieci były przynoszone do łóżka przez autorki i przyszywano im guziki. Chłopcy mogli bawić się w tym czasie.
W okresie letnim były grzyby, jagody, żurawiny, a jesienią kasztany, zbierali a potem sprzedawali leśnikowi. Kasztany i żołędzie zostały przeznaczone dla zwierzyny łownej w ziemie. Po szerszych przychodach zakupiono rower, by zakupywać w Cybince lekarstwa z apteki. W sierocińcu znajdowało się 40 dzieci.
Z dochodów sprzedaży w późniejszym czasie została zakupiona pralka, ale nie była ona elektryczna tylko ręczna. Materiałami pomocniczymi były płaszcze, spodnie, kurtki i spódnice.
Na konfirmację chłopcy dostawali miejsce dla osoby podejmującej naukę zawodu, a dziewczyny by pośredniczyć do pracy.
--~~~~Emil Zbierski 27.06.2009
We wsi mieszkała Anna-Maria Tauscher z domu Bosch (zakonnica),która została błogosławiona 20 Grudnia 2002 roku. W obecności Jana Pawła II podpisano, dekret o heroiczności cnót matki Marii-Teresy.
Krótka historia Sługi Bożej Marii-Teresy od świętego Józefa:
Urodziła się w Sandowie(dziś Sądów) 19 czerwca w 1855 roku, niedaleko Frankfurtu nad Odrą, jako córka wysoko cenionego protestackiego pastora. Chciała jako siostra zakonna służyć Bogu. Jako dziewczynka śniła o schronisku dla bezdomnych i pewnego dnia, w czerwcu 1891 roku, śniąc usłyszała nastepujące słowa
"Jeśli założysz dla mnie to zgromadzenie i całe cierpienie, które pokazuje ten krzyż, weźmiesz na siebie, to wtedy mój Syn bedzie dla ciebie wielką nagrodą!".
2 Lipca stał się dniem narodzin nowej rodziny karmelitańskiej, której duchową matką stała się Anna-Maria.
Wydarzenie to przypieczętowała założycielka przyjęciem nowego imienia zakonnego Marii Teresy od świętego
Józefa.
Eucharystyczny Jezus był centralnym elementem jej duchowego życia i apostolskiej działalności. Wszystko co czyniła, czyniła z Jezusem i dla Jezusa. 20 Września 1938 roku przestało bić ofiarne serce Marii Teresy Tauscher od świętego Józefa, zmarła w Holanndii bo tam założyła ZGROMADZENIE SIÓSTR KARMELITANEK OD BOSKIEGO SERCA PANA JEZUSA.
Dzisiejszy Sądów zmienił się: nie ma pięknego pałacu, który był we wsi także nie ma lini kolejowej oraz browaru.
Sądów jest chętnie odwiedzany przez Niemców.
Zabytki
• Kościół w stylu póżno klasystycznym z 1801 roku
Historia Kościoła:
Zbudowany w 1801 roku w stylu poźnoklasycytystycznym.Murowany, salowy na rzucie wydłużonego prostokąta,
z dwiema kwadratowymi wieżami wtopionymi w bryłę budowli od zachodu.
Elewacje tynkowane o skromnym detalu architektonicznym.
Kościół znajduje sie przy ruinach pałacu.Fasada podzielona szerokim gzymsem na 2 kondygnacje,w partii miedzy wieżami zwieńczona szczytem.Wieze trzykondygnacyjne,
zakonczone krenelażową attyką, nakryte dachami namiotowymi.
Po wojnie kościół był w cieżkim stanie technicznym,ale w XX wieku został wyremontowany.
Między kościołem a byłym pałacem jest scrypta łącząca kościół i pałac (ale zostala cześciowo zasypana.Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek od Boskiego Serca Jezusowego wspólfinansowały remont starego kościoła.Wcześniej był to kościół protenstancki( wyznanie luterańskie),a po jakimś czasie katolicki.Kościół został wpisany do rejestru.
• Młyn wodny - elektrownia wodna nad Pliszką
strona o wsi Sądów na : http://www.sadow.ubf.pl
Opracowanie Emil Zbierski
----
--~~~~
- Zgłoś naruszenie
- Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować



Komentarze (0)